7/120
Minal pierwszy tydzien w Korei. Ogarnelismy sie juz z podstawowymi sprawami. Mieszkanie - zaminilismy sie z Chinolami. Jedzenie - znalezlismy tanie hamburgery z jajkiem. W posilkach szukamy miesa. Zupe mozna wlac do ryzu i prawie jak w Polsce. Szkola - przedmioty zostaty wybrane w czwartek, niestety na razie bez baseballu, moze w drugiej turze sie zapisze. Sklep - pelna egzotyka w markecie: osmiornice, kraby, wszystko z ryzu, czipsy z cebuli. Zdjecie od Roberta z telefonu





Name:



Złote myśli...